„Czerwoniak” na wycieczce w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Oferta dla gimnazjalistów na rok szkolny 2018/2019 - kliknij TUTAJ. Zapraszamy do "Czerwoniaka" !

Opublikowano: czwartek, 31, maj 2018 A. Płotczyk

„Czerwoniak” na wycieczce w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej 

W dniach 21-24 maja br. młodzież klas pierwszych i drugich ZS nr 1 w Zambrowie wyjechała na wycieczkę, aby eksplorować Polskę. Wyżyna przyciąga turystów mnóstwem atrakcji, które teraz, po 4 dniach wędrówek , nie są nam już obce .

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od średniowiecznych zamków , zbudowanych w systemie tzw. Orlich Gniazd , niegdyś strzegących granicy Królestwa Polskiego przed napadami z Górnego Śląska. Widzieliśmy ruiny zamku w Mirowie i odbudowaną już warownię w Bobolicach - oba w rękach prywatnych.  Następnie  przejechaliśmy do Ogrodzieńca, by  wraz z miłą panią przewodnik, nauczycielką geografii,  zwiedzać i słuchać ciekawych, historyczno-geograficznych opowieści.

Kolejny dzień spędziliśmy w Ojcowskim Parku Narodowym, najmniejszym z 23 parków, ale teraz już wiemy , że  jednym z piękniejszych. Rozpoczęliśmy od Jaskini Łokietka , gdzie według legendy ukrywał się przyszły król Polski przed czeskim monarchą , a następnie przeszliśmy Doliną Prądnika, podziwiając piękne widoki  i soczystą zieleń. Wyjątkowość tych miejsc dostrzegli również twórcy filmowi  i zostały one upamiętnione  m.in.  w „Ogniem i mieczem ‘’. Drugą część dnia spędziliśmy w Dolinie Będkowskiej,  gdzie niektórzy , co bardziej odważni , mogli spróbować wspinaczki skałkowej w naturalnych warunkach pod okiem profesjonalistów. Nawet nauczyciele się skusili…

Dzień trzeci to całodniowe szaleństwo w Energylandii, największym parku  rozrywki w Polsce. Niektóre atrakcje to prawdziwe wyzwania np. najbardziej ekstremalny Roller-Coaster „Mayan”. Prędkość, jaką osiągają wagoniki na tej kolejce, to 80 km/h, natomiast aż 5 inwersji sprawia, że przeciążenia dochodzą do prawie 5G!!!  Robi wrażenie, prawda?

W drodze do domu zahaczyliśmy o Kraków, bo jakżeby inaczej. Krótki spacer po Rynku  zwieńczyliśmy zwiedzaniem trasy podziemnej, której przygotowanie trwało aż 5 lat. W archeologicznych warstwach tego miejsca zapisane jest ponad 1000 lat historii .  Celem stworzenia trasy było ukazanie ścisłych związków średniowiecznego Krakowa z innymi ośrodkami europejskimi.   

Zmęczeni, ale pełni wrażeń i nowych wiadomości około północy szczęśliwie dotarliśmy do domu.

Polecamy wszystkim , którzy jakimś cudem nie widzieli jeszcze tego pięknego skrawka naszego kraju.

And remember, travelling broadens our minds!!!

APP

Link do GALERII

Link do artykułu i zdjęć na Facebooku