Projekt czytelniczy III

Oferta dla gimnazjalistów na rok szkolny 2017/2018 - kliknij TUTAJ. Zapraszamy do "Czerwoniaka" !

Projekt czytelniczy III

„Gdybym kiedykolwiek znalazł się na bezludnej wyspie i mógł zabrać tam tylko jedną książkę, byłaby to…”

 

W listopadzie 2016 roku uczniowie naszej szkoły brali udział w projekcie organizowanym w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa. Na lekcjach języka polskiego pisali rozprawki problemowe na temat swoich ulubionych książek. Uczniowie  podzieleni zostali na trzy grupy. Każda z nich miała inny temat:

Klasy pierwsze: „Od niej wszystko się zaczęło… Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była…”

 Klasy drugie i trzecie: „Gdybym kiedykolwiek znalazł się na bezludnej wyspie i mógł zabrać tam tylko jedną książkę, byłaby to…”

Klasy maturalne: „Gdybym kiedykolwiek musiał drugi raz przeczytać lekturę, byłaby to…”

Obecna wystawa prezentuje najlepsze prace napisane na ten konkurs przez uczniów klas drugich i trzecich.

W grudniu na wystawie zostały zaprezentowane prace uczniów  klas maturalnych, w styczniu – klas pierwszych.

Najlepsze prace na tym etapie konkursu w klasach drugich i trzecich  napisały następujące osoby: Aleksandra Stokowska -  II a LO, Sylwia Gacka – II a LO, Klaudia Rogulska – II a LO, Martyna Świerżewska –     II a LO, Natalia Mioduszewska – II a LO, Katarzyna Świderska – II b LO, Ida Milewska – II b LO, Joanna Ambroziak – II b LO, Aleksandra Gorczyca – II b LO, Katarzyna Borkowska  - II b LO, Maciej Gwardiak – II b LO, Przemysław Jarocki – III TI, Rafał Kaczyński – III TI, Mateusz Mielnicki – III TI, Natalia Dziuba – III TŻUG, Marta Worosilak  – III TŻUG, Karolina Groszfeld – III TŻUG, Aleksandra Śleszyńska – III TŻUG, Aleksandra Kotynia – III TŻUG.

Bardzo gratuluję wszystkim uczniom, którzy potrafili w ciekawy sposób opisac swoje ulubione książki. Udowodnili także, że są one warte tego, by zabrać je na bezludną wyspę. Miejsce to zazwyczaj kojarzy się nam z samotnością, wyciszeniem, zastanawianiem się nad sensem naszego istnienia, zaglądaniem w głąb własnej duszy. Jeżeli ktoś chciałby się tam znaleźć z książką, to znaczy, że rozumie, jaką rolę może ona odegrać w życiu człowieka.

Czytanie prac uczniów, którzy potrafili w ciekawy sposób opisać swoje ulubione książki,  sprawia ogromną przyjemność. Mam nadzieję, że taką przyjemność odczują wszyscy, którzy będą czytać te prace.

Ewa Matanowska

 

Gdybym kiedykolwiek znalazła się na bezludnej wyspie i mogła zabrać tam tylko jedną książkę, byłaby to „Wyspa Nim”  Wendy Orr. Powieść opowiada o dziewczynce, która mieszka na wyspie z ojcem naukowcem. Jej jedynymi przyjaciółmi są egzotyczne zwierzęta, a także słynny podróżnik, bohater książki, która uwielbia Nim – Alex Roner. Pewnego dnia ojciec Nim znika bez śladu, a wyspie grozi niebezpieczeństwo…

Pierwszym argumentem wyjaśniającym mój wybór jest fakt, że książka pokazuje nam życie bez nowoczesnej technologii. Udowadnia nam, że także bez tego nasze istnienie może być wspaniałe. Bohaterka książki – Nim - udowadnia nam, że mimo bardzo wielu przeciwności cieszy się z najmniejszych, najdrobniejszych nawet rzeczy, czego niestety większość ludzi w dzisiejszych czasach nie potrafi.

Główna bohaterka tej powieści musi sama sobie poradzić z bardzo poważnymi problemami, które stają na jej drodze pod nieobecność ojca. Dziewczynka jest skazana sama na siebie, mimo to nie poddaje się, pokazuje czytelnikowi, że mimo wszystko zawsze znajduje się jakieś dobre wyjście z sytuacji. Nim pokazuje, że nie można rezygnować, jeśli coś nam nie wychodzi, trzeba pogodzić się z porażką i walczyć dalej o to, co się kocha.

Bardzo ważną cechą bohaterów książki jest gotowość do poświeceń. Alex Roner jedzie do Nim  i mimo strachu przed światem, postanawia pomóc dziewczynce, która jest w tarapatach. Książka udowadnia, że przełamując swoje leki, możemy dokonać niesamowitych rzeczy. Jesteśmy w stanie  pomagać osobom potrzebującym, mimo że ogarnia nas paraliżujący strach, jesteśmy do kogoś uprzedzeni.

Uważam, że każdy powinien przeczytać „Wyspę Nim”. Jest to piękna historia, która przekazuje nam wiele wartości. Nie musimy mieć super nowoczesnych telefonów i innych gadżetów, aby znaleźć to, co jest w życiu najważniejsze – np. prawdziwą przyjaźń.

 Powieść udowadnia nam też, że mimo przeciwności losu, jeżeli tylko nie poddajemy się i wytrwale dążymy do celu, możemy osiągnąć wiele. Mam nadzieję, że udało mi się udowodnić, że ta książka jest warta przeczytania.

 

Aleksandra Stokowska – kl. II a  LO

 

 

„Zanim się pojawiłeś” to książka brytyjskiej pisarki i dziennikarki Jojo Moyes. Opowiada o młodej dziewczynie, która z powodu ciężkiej sytuacji materialnej decyduje się pracować w kawiarni. Nieszczęśliwie się składa, że nagle traci pracę i zmuszona jest szukać nowej. Zaczyna pracować w rezydencji państwa Traynorów. Praca polega na opiece nad niepełnosprawnym synem właścicielki tego domu.

Początkowo relacje między młodymi ludźmi, którzy są na siebie skazani, nie są dobre. Z czasem jednak stopniowo przeradzają się w bardzo silne uczucie.

Jeśli miałabym wybrać książkę, którą zabrałabym  na bezludną wyspę, definitywnie moim wyborem stałoby się właśnie to dzieło. W poniższych argumentach uzasadnię swoją decyzję.

Po pierwsze ta książka rozwija ludzka wrażliwość, empatię. Kiedy czytamy tę powieść, stawiamy się w sytuacji bohaterów. Utożsamiamy się z nimi, bardzo silnie odczuwamy smutek, radość, ból. Los niepełnosprawnego Willa Traynora wprowadza nas do refleksji nad własnym życiem. Zaczynamy dostrzegać pewne niezauważane dotychczas wartości. Dzieło brytyjskiej pisarki może diametralnie zmienić pogląd na świat czytelników. Po zapoznaniu się z losami Willa zaczęłam dostrzegać pozytywy, skupiać się na nich. „Zanim się pojawiłeś” to książka motywacyjna, zagrzewająca do walki.

Następnym argumentem jest zaskakująca fabuła, która sprawia, że odejście od książki jest bardzo trudne. Nieprzewidywalne zwroty wydarzeń, trzymanie czytelnika w niepewności sprawiły, że na chwilę zapominamy o realnym świecie i automatycznie przenosimy się do rzeczywistości wykreowanej na stronach powieści.

Myślę, że książka ta jest idealnym wyborem na bezludna wyspę. Rozwija wrażliwość człowieka, niesamowicie wciąga i na całym świecie cieszy się ogromną popularnością. Zaskakujące i wzruszające są losy bohaterów, odciskają piętno w sercu czytelników, skłaniają do refleksji. Z pewnością jest to lektura, która oferuje wiele przeżyć.

 

Sylwia Gacka – kl. II a LO

 

 

Gdybym mogła zabrać na bezludna wyspę tylko jedną książkę, wzięłabym „Najdłuższą podróż” Nicholasa Sparksa. Najdłuższa podróż, którą nazywamy życiem, była dla Iry Levinsona wielką przygodą. Jego życie według lekarzy dobiegło końca, kiedy uległ wypadkowi i został unieruchomiony, ranny, uwięziony w aucie wśród śniegu. Nie liczył na żadną pomoc, lecz otrzymał ją od zmarłej żony Ruth, która napełniła go nadzieją, walcząc razem z nim o przetrwanie w tej zamieci.

Pierwszym argumentem przemawiającym za tym, dlaczego zabrałabym tę a nie inną książkę, jest piękne pokazanie w niej wiary, nadziei i miłości. Powieść ukazuje niesamowitą miłość, która łączy głównego bohatera ze swoją żoną. Kiedy był uwięziony w aucie, Ruth dawała mu nadzieję na to, że ktoś go uratuje. Mimo że jego żona dawno już nie żyła, Ira czuł, że wciąż jest blisko niego, że dalej się nim opiekuje.

Kolejnym argumentem jest zawarta również w tej książce historia Sophii i Luka, których dzieli wszystko, lecz łączy niespodziewane i głębokie uczucie. Ona jest studentką historii sztuki i pragnie w przyszłości pracować w muzeum, a on prowadzi ranczo, jeździ na zawody w ujeżdżaniu byków, chce zachować swoją farmę. Autor książki pokazuje, że chociaż są z innych światów, może połączyć ich bardzo silne uczucie. Moim zdaniem pisarz chciał pokazać, że nie zawsze uczucia łączące ludzi są przewidywalne i oczywiste.

Powieść pokazuje także, jak ogromną rolę może odegrać w naszym  życiu pomoc drugiego człowieka. Kiedy Luke i Sophie zobaczyli rozbite auto, bez wahania pobiegli zobaczyć, czy jest w nim ktoś wymagający pomocy. Widząc unieruchomionego, rannego człowieka, szybko pospieszyli mu z pomocą. Pisarz pokazuje nam, że nigdy nie możemy być obojętni na los drugiego człowieka. Musimy pomagać każdemu człowiekowi, ponieważ to właśnie my możemy być jego „ostatnią deska ratunku”.

Podsumowując, „Najdłuższa podróż” to książka, którą bez wahania można zabrać na bezludną wyspę. Na pewno dzięki niej nie będziemy się nudzić, dostarczy nam ona wiele miłych chwil, a także wzruszeń.

 

Klaudia Rogulska – kl. II a LO

 

 

Gdybym kiedykolwiek znalazła się na bezludnej wyspie, zabrałabym ze sobą trylogię pt. „Niezgodna” Veronicy Roth. Książka opowiada o ruinach Chicago, które było podzielone na pięć frakcji: Altruizm (bezinteresownośc), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwośc), Serdeczność (życzliwośc). Każdy szesnastolatek musiał przejść test, który decydował, do której frakcji zostanie zaliczony. Następnie musiał przejść krwawą ceremonię, wtedy wybierał odpowiednią dla siebie grupę. Kto nie pasował do żadnej z nich, był wykluczony i bezfrakcyjny.

Ogromną zaletą tej powieści jest to, że czyta się ją bardzo łatwo. Styl tej książki sprawia, że z łatwością przenosimy się w wykreowany przez pisarza świat.

Trylogia porusza też bardzo wiele ważnych dla każdego człowieka problemów. Pokazuje konsekwencje wynikające z przynależności do poszczególnych grup. W rzeczywistości XXI wieku nie ma takiego podziału, ale więzi łączące ludzi można porównać do sposobu funkcjonowania tych frakcji. Dzięki książce możemy też nauczyć się najważniejszej zasady: „nigdy się nie poddawać”. Gdy główna bohaterka Tris dokonuje szokującej dla każdego zmiany,  pokazuje jednocześnie, że mimo ogromnych trudności  walczy, aby należeć do danej frakcji. Uczy się nowych zasad panujących w danej grupie i stara się dopasować do niej pomimo pewnej niezgodności i tego, że musi utrzymać  największy sekret.

Opisując główną bohaterkę, pisarka potrafiła  stworzyć tak wiarygodny jej portret, że jesteśmy w stanie zrozumieć problemy tej dziewczyny, wspólnie z nią przeżywamy przygody i staramy się jej pomóc jak bliskiej nam osobie.

Moim zdaniem jest to najlepsza książka, jaką można by zabrać na bezludną wyspę. Jest ona bardzo ciekawa, zawiera bardzo wiele niespodziewanych przygód i zwrotów akcji. Oprócz wątków przygodowych zawiera także wiele przemyśleń na temat sensu ludzkiego życia. Pokazuje także, jak ważne jest to, byśmy się nigdy nie poddawali.

 

Martyna Świerżewska – kl. II a LO

 

Moją ulubioną książką, którą chętnie zabrałabym na bezludną wyspę, jest „Gwiazd naszych wina” Johna Greena. Powieść ta opowiada przede wszystkim o tym, jak przeżyć chorobę nowotworową i jak z nią walczyć.

Głównymi bohaterami jest para nastolatków – Hazel i Gus. Tych młodych ludzi połączyła przede wszystkim wielka miłość, ale także wiele wspólnych cech, którymi się odznaczali: błyskotliwość, inteligencja, niechęć do tego, co przeciętne. Ich związek jest wyjątkowy. Poznali się na spotkaniu grupy wsparcia dla osób chorych na raka. Główna bohaterka ma siedemnaście lat i nadopiekuńczych rodziców, których bardzo kocha. Z Gusem łączą ją nie tylko wspólne przemyślenia, lecz także trudne doświadczenia związane z chorobą.      

Ogromną rolę w ich związku odgrywa także miłość do książek. Dziewczyna marzy o tym, by poznać autora ulubionej powieści. Wielokrotnie próbowała nawiązać z nim kontakt, ale bezskutecznie. Wytrwałość bohaterki zostaje w końcu nagrodzona. Dzięki chłopakowi poznaje swojego ulubionego pisarza, ale niespodziewanie okazuje się, że nie spełnia on jej oczekiwań. Wyobrażała go sobie zupełnie inaczej. Spodziewała się zobaczyć kogoś wielkiego, a tymczasem zastała zaniedbanego mężczyznę pijącego alkohol w brudnym domu, który po chwili namysłu wyprosił ja z domu w bardzo niekulturalny sposób.

Książka kończy się tragicznie. Główny bohater Gus umiera, ponieważ lekarzom nie udało się zatrzymać choroby nowotworowej. Podczas pogrzebu bohatera Hazel wygłasza bardzo wzruszające pożegnanie, opowiadając o roli, jaką odegrał w jej życiu Gus.

Powieść napisana jest w bardzo emocjonalny sposób. Kiedy ją czytamy, angażujemy się w przeżycia bohaterów. To, co przeżyli, skłania nas do wielu przemyśleń i sprawia, że zmieniamy swoje poglądy na wiele spraw. Przede wszystkim nie możemy się nigdy poddawać. Nawet kiedy jest nam bardzo ciężko, powinniśmy walczyć. Życie jest cudem, każdy człowiek powinien znaleźć sobie jakiś cel i do niego dążyć.

Wybrałam tę książkę, ponieważ przekazuje ona bardzo wiele pozytywnych emocji oraz jest w stanie bardzo wiele czytelnika nauczyć.

 

Natalia Mioduszewska – kl. II a LO

 

Gdybym kiedykolwiek mogła zabrać na bezludną wyspę tylko jedną książkę, byłaby to powieść pt. „Pan Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza

Książka opowiada o przygodach futurystycznego żołnierza Vuko, który trafia na obcą planetę z misją ratunkową. Bardzo szybko odkrywa, że świat, w którym się znalazł, rządzi się własnymi, niezrozumiałymi dla nas prawami. Mimo to uparcie chce wykonać powierzoną mu misję, jaką jest uratowanie pozostałych naukowców, którzy uniknęli masakry w bazie wypadowej. Poza nim poznajemy historię młodego następcy tronu pochodzącego z drugiej strony tej planety. Rudowłosy książę tłumaczy, jak działa jego świat i w jaki sposób był szkolony, aby stać się nowym władcą swego ludu. Niestety, jego świat rozpada się jak domek z kart, gdy dziwna kapłanka starej bogini zaczyna siać terror w krainie i zdobywać nowych wyznawców. Czarownica szybko przywraca swej bogini należyte miejsce, kosztem innych świątyń i wyznań, tłamsząc wszelkie ruchy oporu. Młody następca tronu musi wyruszyć na tułaczkę zgodnie ze swoim przeznaczeniem i przepowiednią, która głosiła, że ma uratować swój lud i historię przed bestialstwem i zapomnieniem.

W tej powieści najbardziej podoba mi się połączenie fantastyki ze światem science-fiction. Zwykle z takich połączeń nie wychodzi nic dobrego, jednak pisarz fenomenalnie splata ze sobą średniowieczną, a nawet starożytną mentalność mieszkańców planety Midgard z naukowym podejściem Vuko. Autor potrafił też w treść książki wpleść nawiązania do kultury współczesnej. Przykładem może być tutaj współczesna piosenka, która jest kołysanką jednej z bohaterek książki.

Przedstawiony w powieści świat jest niedostępny i tajemniczy, ale często przemyślenia Vuko potrafią wyjaśnić najbardziej nawet zawiłe elementy ich rzeczywistości.

Ogromną zaletą tej powieści jest postać głównego bohatera. Jest to człowiek z krwi i kości. Posiada dylematy moralne, wątpliwości, chwile załamania. Często zwyczajnie mu się coś nie udaje, jak każdemu z nas. Mimo licznych ulepszeń nie jest tylko tępą maszyną do wykonywania działań. Jest niczym futurystyczny Wiedźmin, tyle że za jego stan nie odpowiada magia, ale nauka. Postać została tak stworzona, że łatwo możemy się z nim utożsamić.

Filar, syn Oszczepnika, jest kompletnym przeciwieństwem Vuko, a zarazem jest do niego niesamowicie podobny. Wychowany w rodzinie królewskiej poznał słodycze i gorycz posiadania władzy. Jego wychowanie przyczyniło się również do oddania swojemu ludowi. Pragnął również służyć mu jako dobry władca. Tak samo jak Vuko posiada misję. Jednak w jego przypadku stawka jest dużo większa – przetrwanie cywilizacji. Obaj bohaterowie są bardzo sympatyczni, łatwo zrozumieć, co nimi kieruje oraz można się z nimi utożsamiać.

Podsumowując, „Pan Lodowego Ogrodu” to niesamowita książka, pełna zwrotów akcji i genialnych bohaterów. Jest świetnie napisana, potrafi wciągnąć i nie wypuścić przez długie godziny. Dla tej jednej powieści byłabym gotowa złamać własne przyzwyczajenia i czytać ją na okrągło.

 

Katarzyna Świderska – kl. II b LO

 

Czytanie odgrywa w naszym życiu ważną rolę. Dzięki książkom rozwijamy wyobraźnię, poznajemy reguły rządzące otaczającym nas  światem oraz poznajemy inne sposoby myślenia.

Gdybym kiedykolwiek na bezludną wyspę mogła zabrać tylko jedną książkę, byłaby to kontynuacja „Eragona” – druga część powieści Christophera Paoliniego pt. „Najstarszy”.

Autor opisuje w niej dalsze losy tytułowego bohatera i jego smoczych Saphiry. Na początku książki znajdują się oni u Vardenów, którzy za nową władczynię obierają sobie Nasuadę. Eragon składa jej hołd lenny. Po tym wydarzeniu Jeździec, smoczyca, Arya i Orik wyruszają do elfów, do krainy zwanej DuWeldenvarden. W tym samym czasie ma miejsce atak na rodzinną wieś głównego bohatera. Podczas napadu zostaje porwana narzeczona jego kuzyna. Mieszkańcy wioski wyruszają do Surdy, aby dołączyć do Vardenów. Podczas podróży zatrzymują się u krasnoludów. Kiedy docierają do Ellesmery, okazuje się, że Arya jest córka królowej Islanzadi. Eragon spotyka się z innym smoczym jeźdźcem, Oromisem, który uczy bohatera i Saphirę. W końcu główny bohater wyznaje miłość Aryi. Po dłuższym czasie dochodzi do bitwy między armią Galbatorixa a Vardenami. Biorą w niej udział wszyscy bohaterowie. Wywiązuje się potyczka między Eragonem a Murtaghiem, który mówi w pradawnej mowie, że obaj są synami Morzana. Przeciwnik darował życie głównemu bohaterowi. Wojnę wygrali jednak Vardeni.

Kiedy czytałabym tę książkę na bezludnej wyspie, Eragon byłby dla mnie wzorem do naśladowania. Smoczy jeździec był odważny, walczył do końca. Dzięki tej historii na pewno nie straciłabym wiary w to, że zawsze mamy szansę wydostać się z każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji , np. z bezludnej wyspy. Mogłabym też dzięki magii tej powieści przenieść się w świat wykreowany na kartach książki – do Alagaesii – i zapomnieć na chwilę, gdzie się znajduję. Są książki, które mają niemal czarodziejską moc ratowania ludzi w najtrudniejszych momentach ich życia, np. w czasie dotkliwej samotności.

Podsumowując, książka Paoliniego jest najlepszą powieścią, którą do tej pory przeczytałam. Nie bez powodu to właśnie ją zabrałabym na bezludną wyspę. Dałaby mi ona siłę i chęć do walki o własne życie.

 

Ida Milewska – kl. II b LO

 

Książki odgrywają ogromną rolę w życiu człowieka. Czytając, możemy się zrelaksować, odpocząć od problemów życia codziennego.

Gdybym kiedykolwiek na bezludną wyspę mogła zabrać tylko jedną książkę, byłoby to dzieło Collen Hoover pt. „Hopless”.

Jest w niej opisana historia siedemnastoletniej Sky, która przez przypadek poznaje Deana Holdera. Jej życie ulega zmianie. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans. On jednak chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie młodej dziewczyny bezpowrotnie się zmienia.

Uważam, że ta książka jest naprawdę warta uwagi. Pojawia się w niej głównie wątek miłosny, jednak nie jest to jedyny problem poruszony w tej książce. Powieść zawiera bardzo wiele innych wątków, dlatego sądzę, że każdy znalazłby w niej coś dla siebie.

Historia głównej bohaterki zaczarowała mnie bardziej, niż mogłabym przypuszczać. Wydawałoby się, że o miłości napisano już wszystko. Pisarce tej jednak udało się udowodnić światu, że można to opisać jeszcze lepiej, piękniej, bardziej intensywnie. Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się czegoś zupełnie nowego, czego na pewno nikt by nie podejrzewał.

Zabrałabym ze sobą tę książkę, ponieważ za każdym razem odkrywam ja na nowo. Czytałam ją wiele razy i nie wyobrażam sobie, by kiedykolwiek mogła mi się znudzić. Kiedy po raz pierwszy zaczęłam czytać „Hopless”, spodziewałam się niezbyt ambitnej opowiastki dla nastolatek. Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

Reasumując, jest to niezwykle emocjonująca powieść, która zszokowała mnie i zachwyciła do tego stopnia, że wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co przeczytałam. Z całą pewnością byłby to idealny wybór na bezludną wyspę.

 

Joanna Ambroziak – kl. II b LO

 

Książki pomagają nam rozwijać język i słownictwo oraz pobudzają naszą wyobraźnię. Uważam, że czytanie książek pozwala nam na oderwanie się od rzeczywistości. Gdybym kiedykolwiek na bezludną wyspę mogła zabrać tylko jedną książkę, byłaby to powieść Johna Greena pt. „Gwiazd naszych wina”.

Głównymi bohaterami tej książki są Hazel, cierpiąca na raka tarczycy, oraz Gus, były koszykarz z amputowaną nogą. Poznają się na spotkaniu grupy wsparcia i w bardzo krótkim czasie rozwija się między nimi więź. Oprócz ciężkich doświadczeń połączyła ich również miłość do książek. Wymieniają się swoją ulubioną, przeczytaną wiele razy lekturą. Hazel bardzo pragnie poznać autora tej powieści. Mimo wielokrotnie podejmowanych prób spotkanie nie dochodzi do skutku. Gus jednak nie poddaje się tak łatwo. Udaje mu się dostać zaproszenie do Amsterdamu na rozmowę z pisarzem. Na to spotkanie zabiera także Hazel. Powieść niestety nie kończy się optymistycznie.

Uważam, że książka ta jest bardzo wartościowa. Wzbudza w nas pozytywne uczucia i zmusza do refleksji nad tym, jak czują się osoby chore na raka, oraz z jakim cierpieniem borykają się na co dzień. Rozwija w nas także dużą zdolność empatii oraz wrażliwość na krzywdę ludzi. Pozwala uświadomić sobie, że nasze problemy, chociaż mogą być bardzo ciężkie, to są niczym w porównaniu z tym, co przeżywają inni.

Powieść pokazuje nam, jak ciężką chorobą są nowotwory. Każdy dzień przynosi coś nowego i w każdej chwili musimy być przygotowani na najgorsze. Czasami upragniona chemioterapia nie daje skutku. Powieść ukazuje młodych ludzi, którzy próbują pogodzić się z myślą, że właśnie umierają.

Uważam, że warto poświęcić czas na przeczytanie tej powieści. Przekazuje czytelnikowi bardzo cenne wartości. Czytając ją, zapominamy o problemach otaczającego nas świata. Gdybym kiedykolwiek na bezludną wyspę mogła zabrać tylko jedną książkę, byłaby to na pewno powieść Johna Greena „Gwiazd naszych wina”.

 

Aleksandra Gorczyca – kl. II b LO

 

Czytanie książek pełni bardzo ważną rolę w naszym życiu. Dla jednych jest to po prostu sposób na nudę, a innym pozwala oderwać się od rzeczywistości i zapomnieć o troskach i problemach dnia codziennego. Dzięki czytaniu książek możemy się rozwijać i poznać „inny świat”.

Gdybym kiedykolwiek na bezludną wyspę mogła zabrać tylko jedną książkę, byłaby to „Niezgodna” Veronici Roth.

Książka ta opowiada o świecie, który był podzielony na pięć frakcji: Altruizm (bezinteresownośc), Prawość (uczciwośc), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Serdeczność (życzliwośc). Każdy szesnastolatek musiał przejść test predyspozycji, a następnie wybrać frakcję, do której chciał należeć. Ten, kto nie pasował do żadnej frakcji, został wykluczony, natomiast osoba łącząca cechy charakteru kilku frakcji jest niezgodna, czyli musi być wyeliminowana. Fakt wykluczenia miał miejsce w przypadku głównej bohaterki – Beatrice. Podczas ceremonii zaskakuje ona wszystkich, wybierając Nieustraszoność. Dziewczyna musi trzymać w tajemnicy swoją niezgodność, inaczej musiałaby ponieść śmierć. W Nieustraszoności uczy się wielu obcych dla niej rzeczy, m. in. sposobów pokonywania swoich największych lęków. Miedzy frakcjami jednak wybucha krwawa walka.

Myślę, że ta książka ukazuje nam świat idealny, ponieważ każdy jest na swoim miejscu i ma przypisane określone zadania, które ma pełnić w społeczeństwie.

Jest to moja ulubiona książka, ponieważ mogę się przy niej zrelaksować. Powieść ta w magiczny sposób przenosi czytelnika do świata, który bardzo znacznie odbiega od realiów. Bardzo lubię też bohaterkę tej książki. Myślę, że jest godna podziwu, gdyż doskonale potrafiła sobie radzić w tak obcych dla niej warunkach. Pomimo dokonania tak ekstremalnej zmiany frakcji z Altruizmu na Nieustraszoność, potrafiła się odnaleźć. Nie zawsze było jej łatwo. Początkowo była najgorsza z grupy, jednak z biegiem czasu to się zmieniło. Z dnia na dzień stawała się coraz lepsza.

Uważam, że każda kobieta powinna brać z niej przykład. Jest ona przykładem silnej i niezależnej osoby. Potrafi odnaleźć się w każdym środowisku.

Ogromną zaletą tej książki jest także fakt, że na jej podstawie powstał film, który cieszył się ogromnym zainteresowaniem widzów.

Czytanie książek odgrywa ogromną rolę w naszym życiu. Każdy z nas ma swoją ulubioną książkę, z którą ciężko byłoby się mu rozstać.

 

Katarzyna Borkowska – kl. II b LO

 

Czytanie książek odgrywa ogromną rolę w życiu każdego człowieka. Dzięki nim możemy rozwijać swoje zainteresowania i zdolności. Książki pomagają nam zdobywać nową wiedzę i wyzwalają naszą wyobraźnię.

Gdybym kiedykolwiek na bezludną wyspę mógł zabrać tylko jedną książkę, byłby to „Hobbit” J. R. R. Tolkiena.

Ogromną zaletą tej powieści fantasy są bohaterowie. Najbardziej spodobała mi się postać Bilbo Bagginsa. Ten tytułowy hobbit żyje sobie spokojnie w swojej norce. Jest bardzo do niej przywiązany, ponieważ spędził w niej większość swojego życia. Pewnego dnia zupełnie niespodziewanie Gandalf zaproponował mu wyprawę do Samotnej Góry. Powierzono mu bardzo odpowiedzialne zadanie, miał zostać dowódcą całego tego przedsięwzięcia. Główny bohater wyrusza w nieznane wraz z jedenastoma krasnoludami. Po drodze pokonują bardzo wiele różnych przeszkód, ale w końcu po dużym wysiłku udaje im się dotrzeć do celu. Bilbo Baggins jako włamywacz wchodzi do wnętrza góry, gdzie przebywa Smaug, i szuka arcyklejnotu. W końcu go znajduje i szybko ucieka. Niestety, w tym czasie niespodziewanie budzi się Smok. Kiedy krasnoludy odzyskują Samotną Górę, muszą przygotowywać się do Bitwy Pięciu Armii. Przeciwko orkom stają w tej bitwie ludzie, krasnoludy, elfy i orły. Krasnoludy wygrywają  bitwę i wreszcie mogą spokojnie zamieszkać w swoim królestwie.    

Ciekawym wątkiem jest w powieści historia Golluma. Bilbo Baggins poznał tego bohatera w podziemnej jaskini goblinów. Odnalazł tam jedyny pierścień, dzięki któremu mógł znikać i bezpiecznie osiągać swój cel. Gdy wszedł do samotnej Góry, odnalazł tam arcyklejnot. Dzięki tej wyprawie dostał jedną czternastą skarbu i wrócił do swojego ukochanego domu.

Bardzo szczegółowo opisane są w powieści dzieje krasnoludów. Pochodziły one z rodu Durina. Musiały opuścić swoje królestwo, lecz cały czas chciały je odzyskać. Kiedy zaczął rządzić Smaug, w krasnoludy wstąpiła nadzieja, że w końcu będą mogli odebrać  bezprawnie zabrane królestwo. Dowódcą tej wyprawy uczynili Bilbo Bagginsa i razem wyruszyli do Samotnej Góry, którą ostatecznie odzyskali. Po wielu latach tułania się mogli nareszcie zamieszkać w swoim królestwie.

Powieść bardzo dobrze się czyta dzięki dynamicznej akcji. Niezwykłe przygody bohaterów na pewno przyczyniły się do niezwykłego sukcesu filmu, który został nakręcony na podstawie tej powieści. W ekranizacji tej wykorzystano najnowsze komputerowe efekty specjalne.

 

Maciej Gwardiak – kl. II b LO

 

Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść pt. „Poradnik pozytywnego myślenia” napisana przez Matthewa Quicka.

Ta książka była pierwszą powieścią autora. Została napisana spontanicznie. Pewnego dnia autor siedział bezczynnie i spoglądał w niebo, nagle zdał sobie sprawę z tego, że ma coś więcej do przekazania światu. Rzucił więc swoją pracę i zabrał się do pisania.

Głównym bohaterem tej powieści jest trzydziestoparoletni mężczyzna – Pat Solitano, który bardzo dba o formę fizyczną, uwielbia futbol amerykański i od niedawna bardzo dużo czyta. Na pozór to nic dziwnego, gdyby nie fakt, że bohater ma codziennie idealnie ułożony plan dnia, pije piętnaście litrów wody na dobę i aby spalić większą ilość kalorii biega w worku na śmieci, a wszystkie książki, które czyta, to lektury z dawno ukończonego liceum. Pat, bo tak ma na imię, ma swoją własną teorię na życie. Uważa, że jest to film, który zakończy się szczęśliwie. Bohater wrócił ze szpitala psychiatrycznego, w którym spędził prawie cztery lata. Tam w zupełnej izolacji wymyślił sobie kilka postanowień. Jednym z nich była praca nad samym sobą, co pozwoliłoby jego żonie Nikki wrócić do niego. To postanowienie zostaje złamane, kiedy pojawia się Tiffany, która podobnie jak on ma problemy z funkcjonowaniem w społeczeństwie. Między nimi tworzy się niezwykłe porozumienie.

Książka nie jest typową powieścią o miłości. Jest to w niezwykły sposób opowiedziana historia o realizacji marzeń, drodze do szczęścia i o tym, jak wiele zależy w naszym życiu od nas samych. Według mnie pisarz musiał poświęcić tej książce wiele czasu, ciężko pracował nad jej napisaniem, ponieważ porusza ona bardzo trudne wątki np. powolne wychodzenie z załamania nerwowego.

Polecam przeczytanie tej książki wszystkim, którzy lubią takie historie. Powieść może zmienić nasze podejście do życia. Historia głównych bohaterów pokazuje, jak wiele razy możemy w życiu upaść. Tylko od nas zależy, czy postawimy sobie wówczas jasne cele i będziemy je realizować. Wszystko zależy od nas samych. Ta książka jest doskonałym tego przykładem.

 

Natalia Dziuba – kl. III TŻUG

 

Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść Richarda Paula Evansa pt. „Stokrotki w śniegu”.

Głównym bohaterem tej historii jest mężczyzna, James Kier,  który postrzegany jest przez wszystkich jako bezuczuciowy, bezwzględny i egoistyczny biznesmen zajmujący się nieruchomościami. Kiedy pewnego dnia w Internecie znajduje swój nekrolog, zamiera. Czyta wówczas na swój temat opinie bardzo wielu ludzi, którzy go nienawidzą. Główną przyczyną jest przede wszystkim jego charakter oraz fakt, że przyczynił się do zrujnowania życia wielu ludzi. Kiedy James zaplanował zemstę na swoich wrogach i zamierzał wcielić ją w życie, nagle odkrywa, że wśród tylu złych komentarzy o nim znajduje się jedna pozytywna informacja. Jakaś kobieta napisała, że nie jest wcale taką osobą, za jaką go wszyscy uważają. Tak naprawdę jest wspaniałym i kochającym mężczyzną, który kiedyś skradł jej serce. Tą osobą okazała się jego była żona, którą pozostawił w chorobie. Pod wpływem tej informacji James postanawia odmienić swoje życie. Zdaje sobie sprawę z tego, że przez te wszystkie lata nie zauważył, w jaki sposób stał się złym człowiekiem. Bez zastanowienia odbierał ludziom to, na co zarabiali często przez całe swoje życie. W bardzo trudnej sytuacji zostawił żonę i syna. Sam sobie odebrał szansę na miłość i szczęście.

Główny bohater zaczyna zmieniać swoje życie. Po wielkim rozstaniu ze swoją kochanką, której zależało tylko na jego kartach kredytowych, postanawia poprosić swoją wierną sekretarkę, by zrobiła mu listę pięciu osób, które zniszczył najdotkliwiej. Bohater postanawia także wrócić do żony, lecz nie wie, czy ona będzie na niego czekać, ponieważ zostawił ją w bardzo ciężkim okresie jej choroby. Kier wyrusza w podróż, pragnie naprawić swoje błędy. Chce pomóc ludziom, których skrzywdził. Podczas tych wizyt ma okazję poznać biedę i nędzę tych ludzi. Bardzo trudna do zniesienia jest świadomość, że przyczynił się do ich cierpienia. Oprócz wynagrodzenia materialnego pragnie także, aby ci ludzie mu wybaczyli. Nasz bohater musiał dokonać wielu starań, by ci ludzie mogli znowu żyć normalnie. Kiedy już wyrównał wszystkie rachunki, postanowił odwiedzić żonę, która niestety umiera niedługo po jego powrocie. Paradoksalnie kończy swe życie szczęśliwa, ponieważ był przy niej ukochany mąż, który zmienił się.

„Stokrotki w śniegu” to prawdziwy wyciskacz łez, wzruszający  utwór, który pokazuje prawdziwą, wewnętrzną przemianę człowieka. Polecam tę powieść wszystkim czytelnikom.

 

Marta Worosilak – kl. III TŻUG

 

Pierwszą książką, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, była seria „Niezgodna” Veronicy Roth. Cykl ten składa się z kilku części: „Cztery. Zanim Tobias poznał Tris”, „Niezgodna”, „Zbuntowana”, „Wierna”.

Autorka w swoim dziele przedstawiła społeczeństwo podzielone na pięć frakcji: Erudycja, Nieustraszoność, Altruizm, Serdeczność, Prawość. Wszyscy mieszkają w ogromnej aglomeracji otoczonej murem. Podział na frakcje miał wprowadzić w mieście ład i sprawić, że w społeczeństwie będzie panował wieczny pokój. Były też takie osoby, które nie należały do żadnej frakcji, czyli bezfrakcyjni, oraz takie, które należały do więcej niż jednej frakcji – niezgodni. Ci ostatni byli zabijani, ponieważ społeczeństwo się ich obawiało.

Książka należy do gatunku fantasy. Elementem fantastycznym w tym dziele są testy predyspozycji. Każdy szesnastolatek musiał poddać się tym testom, po których stawali się pełnoprawnymi mieszkańcami miasta. Polegały one na wstrzyknięciu serum, po którym występowały halucynacje. Podczas tych przywidzeń każdy miał postąpić w zgodzie ze swoją naturą, a następnie po otrzymaniu wyniku klasyfikowano go do frakcji. Niestety, niektórym wychodził wynik niejednoznaczny, tak jak Tobiasowi i Tris, która posiadała przynależność do trzech frakcji.

Seria ta przedstawia również wątek miłosny rozgrywający się między Tris i „Cztery”, czyli Tobiasem. Oboje podczas ceremonii przenieśli się z Altruizmu do Nieustraszoności. Dla niezgodnych Altruizm był schronieniem, lecz oni jako jedyni w całej historii miasta opuścili tę frakcję. Tobias jest osiemnastolatkiem, a Tris – szesnastolatką. Tobias dzięki swojej niezgodności osiągnął wysokie wyniki w swojej frakcji, dzięki temu mógł być jednym z przywódców, ale zrezygnował z tej funkcji, aby nie zdradzić swojego sekretu. Ma to ścisły związek z Tris, ponieważ kiedy dziewczyna wybrała Nieustraszoność, nie była świadoma tego, co to jest niezgodność, więc Tobias w ten sposób ją chronił. Chłopak był instruktorem w grupie transferów, co umożliwiło mu lepszą pomoc dziewczynie. Nauczył ją technik walki, strzelania oraz jak ma ukrywać swoją niezgodność, zwłaszcza podczas testów w danej frakcji, gdzie też jest podawane serum.

Veronica Roth nie zapomniała także o czarnych charakterach. Największym z nich był Jeanine, która przewodziła frakcji Erudytów. Była to bardzo niebezpieczna kobieta, ponieważ chciała przejąć władzę nad miastem. To ona wykrywała i likwidowała niezgodnych. Była w konflikcie z Altruizmem, ponieważ to oni posiadali władzę nad miastem. Była to bezinteresowna frakcja, dla której liczyli się wszyscy, nawet bezfrakcyjni. Jeanine, aby objąć władzę, chciała zlikwidować cały Altruizm. W tym celu  wszystkim nieustraszonym wszczepiono serum do symulacji, aby każdy nieustraszony nie był świadomy tego, co robi, oraz wykonywał polecenia, jakie dawała Jeanine. Serum do symulacji nie działało na niezgodnych, dlatego Tris i Tobias zostali wykryci. Tris bardzo zależało na uratowaniu swojej rodziny, niestety jej rodzice zginęli, aby ją uratować. Tris wraz z Tobiasem, jego bratem oraz ojcem musieli uciekać.

Książka zawiera wiele emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, więc podczas czytania nie jest nudna. Polecam ją wszystkim fanom fantasy.

 

Karolina Groszfeld – kl. III TŻUG

 

Pierwszą książką, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie była powieść pt. „Skrzydła Laurel” Aprilynne Pike.

Jest to powieść z gatunku fantasy opowiadająca o dziewczynie, która przez całe swoje życie uczyła się w domu. Laurel, główna bohaterka, przeprowadza się pewnego dnia do miasteczka w Kalifornii. Idzie pierwszy raz w swoim życiu do szkoły, bardzo się boi, że nie odnajdzie się w nowym otoczeniu, towarzystwie, ponieważ jest wstydliwa. Główna bohaterka jest inna niż wszyscy w jej wieku, ponieważ jada tylko owoce i warzywa, jest weganką. Okazuje się, że została adoptowana w wieku trzech lat, a jej nawyki żywieniowe zaskakują wszystkich, nawet jej przybranych rodziców. Laurel nie wiedziała, że została adoptowana, dowiedziała się o tym mając już szesnaście lat. Jej rodzice mają swoją księgarnię, w której spędzają mnóstwo czasu, dlatego nie mogą dużo uwagi poświęcać córce.

Pewnego dnia Laurel zauważyła dziwną narośl na swoich plecach, znajdowała się na samym środku. Używała różnych maści, żeby się jej pozbyć, lecz to nie poskutkowało. Przestraszona dziewczyna obawiała się najgorszego, myślała, że to jest nowotwór i bała się powiedzieć o tym rodzicom. Po kilku dniach z tej narośli wyrosły jej skrzydła. Nie wiedziała, co się stało, była w szoku. Swoje skrzydła zawiązywała szalem i chowała pod ubraniami.

W tym trudnym dla siebie czasie poznała Dawida, który po pewnym czasie stał się jej chłopakiem. Ufała mu, więc powiedziała o swoim sekrecie. Oboje robią badania dotyczące tych skrzydeł.

Pewnego dnia nadarza się okazja, by Laurel wyszła z domu z nieschowanymi skrzydłami. Jest bal przebierańców w jej szkole. Dawid namawia dziewczynę, by przebrała się za wróżkę, wtedy nikt nie zorientuje się, że skrzydła są prawdziwe. Laurel miała mieszane uczucia, kiedy dowiedziała się o tym pomyśle. W końcu Dawidowi udało się ją namówić. Na balu każdy zachwycał się przebraniem Laurel i pytał, jak zrobiła te skrzydła. Dziewczyna namawia rodziców, aby pojechali z nią do jej starego domu. Tam dowiaduje się, że została adoptowana i że jej dawny dom jest na sprzedaż. Jest zrozpaczona i zagubiona. Po jakimś czasie jej tata poważnie zachorował na nowotwór i zmarł. Matka Laurel bardzo to przeżyła, załamała się, nie wychodziła z domu. Córka próbowała jej pomóc, lecz nie zawsze była w stanie tego dokonać.

Książka jest bardzo intrygująca, zaskakująca. Polecam ją wszystkim, którzy lubią powieści fantasy.

 

Aleksandra Śleszyńska – kl. III TŻUG

 

Gdybym kiedykolwiek na bezludną wyspę mogła zabrać tylko jedną książkę, byłaby to powieść pt. „Szeptem” Beccy Fitzpatrick.

Jest to niezwykła historia o upadłym aniele i zwykłej dziewczynie, których w niezwykły sposób połączył los. Z czasem zakochują się w sobie. Akcja zaczyna się w szkole na lekcji biologii. Kiedy Nora wraz z przyjaciółką wchodzą do klasy, zauważają nowego ucznia. Już na pierwszej lekcji nauczyciel prosi, by usiedli w jednej ławce. Nora jest bardzo przestraszona, ponieważ jej nowy kolega jest cały ubrany na czarno i sprawia nieprzyjemne wrażenie. Jednak mimo to ze zdumieniem zauważa, że jakaś dziwna siła ciągnie ją do niego. Pewnego dnia okazuje się, że muszą razem pracować nad wspólnym projektem. Główna bohaterka była w szkole wzorową uczennicą, więc praca domowa zadana przez nauczyciela była dla niej naprawdę czymś ważnym. Pomimo niechęci do Patcha musiała się z nim spotkać. Jego jednak nauka nie interesowała, więc wybrał bar jako miejsce ich spotkania. Kiedy zjawia się tam Nora, okazuje się, że jest to bardzo odrażający lokal. Dziewczyna jednak za wszelką cenę postanawia dokończyć pracę domową. Z biegiem czasu zauważa, że Patch jest niebezpieczny, a nawet przypuszcza, że chce ją zabić, jednak nie może się oprzeć jego magnetycznym oczom. Podczas pobytu w parku rozrywki chłopak namawia ją do wzięcia udziału w zabawie. Nora zgadza się, ponieważ nie chce, żeby wziął ją za tchórza, który się wszystkiego boi. Podczas bardzo niebezpiecznej jazdy widzi, jak kolejka się rozpada, a ona sama spada i w chwili, kiedy miała już zginąć, znowu widzi siebie, jak siedzi spokojnie w kolejce. Zaczyna podejrzewać, że Patch wnika w jej myśli, ponieważ niejednokrotnie miała takie momenty, w których przy jego obecności prawie sama się zabiła. W punkcie kulminacyjnym okazuje się, że nie tylko on chciał zabić Norę. Patch ratuje ją, pomimo że jej śmierć byłaby dla niego bardzo korzystna. Ostatecznie Nora oczywiście dowiedziała się, że Patch był upadłym aniołem. Uświadomiła sobie także, że tak naprawdę bardzo niewiele o sobie wie.

Moim zdaniem jest to wspaniała i bardzo wciągająca opowieść o niezwykłej miłości. Polecam ją wszystkim, którzy lubią czytać tego rodzaju powieści.

 

Aleksandra Kotynia – kl. III TŻUG

 

Gdybym kiedykolwiek na bezludną wyspę mógł zabrać tylko jedną książkę, byłaby to „Sword Art. Online” Rekiego Kawahary.

Zbiór książek pod takim właśnie tytułem opowiada o różnych przygodach, które dzieją się w świecie wirtualnym, młodego chłopaka – Kazuto Kirigayi. Najbardziej zaciekawiła mnie jego pierwsza wirtualna podróż. Jako zagorzały gracz gier multiplayer wiedział, że musi zagrać w jedną, najbardziej oczekiwaną grę roku – Sword Art. Online. Był jednym z dziesięciu tysięcy szczęśliwców, którym udało się tę grę zakupić. Jednak szczęście nie trwało długo, ponieważ okazało się, że jest to gra śmierci. Nikt nie mógł z niej wyjść, dopóki ktoś jej nie ukończy. Piętnastoletni główny bohater postanowił, że wyzwoli resztę graczy z więzienia, jakim stała się ta gra. Spotkał się z ogromną falą hejtu, ponieważ wyróżniał się na tle innych graczy. Jednak to go nie załamało. Zdecydował, że będzie dalej grał samotnie.

Bardzo zainspirowała mnie jego postawa. Mimo że został znienawidzony, pozostał sobą. Nie zwracał uwagi na słowa innych, szedł naprzód. Ludzie wciąż z niego szydzili, obrażali go przy każdej nadarzającej się okazji. Wszyscy starali się go zniechęcić, próbowali nawet zabić, a on mimo wszystko pomagał innym w potrzebie.

Niestety, po roku trudnej pracy w grze śmierci dopadła go ogromna samotność. Załamał się, nie wiedział, co ze sobą zrobić. Poszukiwał czegoś lub kogoś, kto zapełni pustkę w jego sercu. Udało mu się. Znalazł kogoś, kto go wspierał, pomagał, był przy nim cały czas. Tą osobą była dziewczyna o imieniu Asuna.

Historia głównego bohatera daje nam nadzieję, że każdy z nas ma szansę na pokonanie własnych słabości, odnalezienie szczęścia.

Po dwóch latach więzienia w tej strasznej grze Kazuto udało się przejść przez tę okrutną grę i uwolnić resztę graczy, którzy przeżyli. Piętnastoletni chłopak udowodnił im, że jeżeli się czegoś pragnie i dąży do celu, to można osiągnąć wszystko.

Polecam tę książkę wszystkim fanom fantasy, ale również osobom, które poszukują w życiu odpowiedzi na to, jakim być człowiekiem albo szukają wzorca osoby, którą powinni być dla innych.

 

Przemysław Jarocki – kl. III TI

 

Gdybym kiedykolwiek znalazł się na bezludnej wyspie i mógł zabrać tylko jedną książkę,  byłaby to powieść pt. „Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu” Johna Flanagana.

Jest to książka z gatunku fantasy opowiadająca dzieje „Zwiadowców”, czyli elitarnego korpusu wojowników królewskich. Głównym bohaterem jest Will Treaty – sierota, jego ojciec zginął na wojnie, a matka zmarła po jego narodzinach. Zaadoptował go Halt – przyjaciel ojca Willa, by szkolić go na zwiadowcę. Pod jego czujnym okiem Treaty wyrósł na wspaniałego człowieka. Główny bohater to mężczyzna uczciwy, lojalny wobec króla, inteligentny, zawsze wiernie służył swemu krajowi.

Bardzo ciekawa jest fabuła tej powieści. Will jako zwiadowca przeżywa wiele przygód. Są wśród nich przyjemne np. bardzo liczne podróże, jak i mrożące krew w żyłach np. porwania czy wojny.

Pierwsza część serii „Zwiadowcy” opowiada przede wszystkim o tym, w jaki sposób Will trenuje, by stać się zwiadowcą. Nie mógł nim zostać zwykły człowiek. Przede wszystkim byli to ludzie żyjący w osamotnieniu, z dala od ludzi. Uważano, że są to osoby bardzo tajemnicze. Ludzie sądzili, że są to czarnoksiężnicy. Wszystko to z powodu ich nadludzkich umiejętności, które zawdzięczali wieloletnim ćwiczeniom.

Powieści należące do tego cyklu przekazują niezwykłe wartości. Tytułowi zwiadowcy byli wojownikami posługującymi się łukiem, ale przede wszystkim byli taktykami, ponieważ cechowała ich niezwykła inteligencja. Ze względu na swoje podobieństwa do rycerstwa przestrzegali ich zasad. Byli honorowi, wierni władcy i państwu, walczyli jedynie w słusznej sprawie oraz zajmowali się przestępstwami dużej wagi. Halt zaadoptował Willa, ponieważ obiecał to jego rodzicom, lecz przez te wszystkie lata, kiedy był z nim dzień w dzień, zauważył, że istnieje między nimi niezwykła więź. Czuł się tak, jakby był jego ojcem. Kiedy podczas wojny Will był ciężko ranny, Halt natychmiast ruszył mu z pomocą mimo zakazu króla i nie spoczął, dopóki go nie odnalazł. Will bardzo szanował Halta i traktował go jak ojca, jednak jego najskrytsze uczucia dotyczyły Alyss – przyjaciółki z sierocińca, w którym spędził sześć lat swego dzieciństwa. Właśnie ta dziewczyna w przyszłości zostanie jego żoną.

„Zwiadowcy” to seria niezwykła. Polecam ją wszystkim fanom fantasy.

 

Rafał Kaczyński – kl. III TI

 

Gdybym kiedykolwiek znalazł się na bezludnej wyspie i mógł zabrać tylko jedną książkę,  byłaby to powieść pt.”Metro 2033” Dmitrija Głuchowskiego.

Książka opowiada o ludziach, którzy ukryli się w moskiewskim metrze przed wojną. Ludzie ukrywali się tam, ponieważ było ono najgłębiej położone na świecie. W wojnie biorą udział wszystkie państwa na świecie, a w szczególności USA oraz Rosja, które zrzucały na terytoria wroga bomby atomowe. Ludzie wyniszczali siebie nawzajem. Ci, którzy przetrwali, wracali do ludzi w metrze. Musieli nauczyć się tam żyć pod ziemią. Tworzyli maski, które umożliwiały im wyjście na powierzchnię w poszukiwaniu zapasów, amunicji oraz leków, które zostały po wojnie.

Niestety, przebywający pod ziemią ludzie nie byli sami. Promieniowanie sprawiło, że niektóre istoty (zarówno ludzie, jak i zwierzęta) atakowały ocalałych. Jedyną bronią, która była w stanie ich powstrzymać, był miotacz ognia.

Główny bohater Artem walczy razem ze swoimi kompanami przeciwko faszystom i komunistom, którzy chcieli zdobyć władzę nad całym światem, a przede wszystkim jego zasobami. Pewnego dnia Artem znalazł w kanałach metra stwora, którego nazwał „czarny stwór”. W późniejszym czasie ta istota uciekła. Wszyscy walczyli z nimi i chcieli ich pokonać, ale nie udało się. Ostatnią szansą na zwycięstwo było zrzucenie bomb atomowych. Dokonał tego główny bohater.

Moim zdaniem książka ta jest niezwykle ciekawa. Bardzo intrygująca jest fabuła. Niespodziewane zwroty akcji sprawiają, że nigdy nie wiemy, co się dalej będzie działo. Przedstawiona fabuła sprawia, że czytelnik tej książki przejmuje się losami ludzi, którzy byli w metrze, ale w wyniku wojny musieli uciekać.

„Metro 2033” udowadnia, że każda wojna czyni niezwykłe spustoszenie w psychice człowieka. Większość zrobi wszystko, aby przetrwać. Tylko nieliczni potrafią wówczas walczyć w słusznej sprawie.

Po przeczytaniu książka ta zostawia wiele niepewności oraz problemów, które czytelnik musi sam rozwiązać. Wszystko to dostrzega się dopiero po jakimś czasie. Nie jest to powieść, w której wszystko jest jasne i proste.

 

Mateusz Mielnicki – kl. III TI

 

Lista książek, które opisywali uczniowie

klasy II a LO

 

 

Wendy Orr – „Wyspa Nim”

Jojo Moyes – „Zanim się pojawiłeś”

Nicholas Sparks – „Najdłuższa podróż”

Veronica Roth – „Niezgodna”

John Green – „Gwiazd naszych wina”

Aleksander Kamiński – „Kamienie na szaniec”

„Biblia”

Bear Grylls - „Szkoła przetrwania. Kultowy poradnik surwiwalowy”

Gayle Forman – „Byłam tu”

Jeff Kinney – „Dziennik cwaniaczka”

Henryk Sienkiewicz – „Krzyżacy”

„Biblia”

Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”

Thomas Harris – „Milczenie owiec”

Jules Verne – „Tajemnicza wyspa”

„Biblia”

Adam Mickiewicz – „Pan Tadeusz”

Aleksander Kamiński – „Kamienie na szaniec”

Aleksander Kamiński – „Kamienie na szaniec”

„Biblia”

William Szekspir – „Makbet”

 

 

Lista książek, które opisywali uczniowie

klasy II b LO

 

 

Jarosław Grzędowicz - „Pan Lodowego Ogrodu”

Christopher Paolini – „Eragon”

Collen Hoover – „Hopless”

John Green – „Gwiazd naszych wina”

Veronica Roth – „Niezgodna”

  1. R. R. Tolkien – „Hobbit”

Federico Moccia – “Tylko ciebie chcę”

  1. S. Lewis – „Opowieści z Narni”

Gayle Forman – „Zostań, jeśli kochasz”

John Green – „Gwiazd naszych wina”

Tomek Michniewicz – „Swoją drogą”

  1. R. R. Tolkien – „Silmarillion”

John Flanagan - “Zwiadowcy”

Daniel Defoe – “Przypadki Robinsona Crusoe”

  1. L. James - „50 twarzy Greya”

Barbara Rosiak - „Pamiętnik narkomanki”

Marcin Przewoźniak - „Poradnik małego skauta”

Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”

Henryk Sienkiewicz – „W pustyni i w puszczy”

Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”

  1. R. R. Tolkien – „Hobbit”

Aleksander Kamiński – „Kamienie na szaniec”

„Biblia”

  1. K. Rowling – „Harry Potter”

Aleksander Kamiński – „Kamienie na szaniec”

Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”

 

 

Lista książek, które opisywali uczniowie

klasy III TŻUG

 

 

Becca Fitzpatrick – „Szeptem”

Aprilynne Pike – „Skrzydła Laurel”

Veronica Roth – „Niezgodna”

Matthew Quick – „Poradnik pozytywnego myślenia”

  1. P. Evans – „Stokrotki w śniegu”

Vanna De Angelis Fey - „Karawana czasu”

Rick Strassman – „Molekuła duszy”

Paul Wade „Trener” - „Skazany na trening”

Jojo Moyes – „Zanim się pojawiłeś”

  1. Siesicka – „Zapałka na zakręcie”

Cassandra Clare - „Miasto kości”

Jojo Moyes – „Zanim się pojawiłeś”

  1. K. Rowling – „Harry Potter i kamień filozoficzny”

Adam Mickiewicz – „Pan Tadeusz”

William Szekspir – „Romeo i Julia”

Adam Mickiewicz – „Pan Tadeusz”

Aleksander Kamiński – „Kamienie na szaniec”

William Szekspir – „Romeo i Julia”

  1. S. Lewis – „Opowieści z Narni”

William Szekspir – „Romeo i Julia”

Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”

 

 

Lista książek, które opisywali uczniowie

klasy III TI

 

 

Reki Kawahara – „Sword Art Online”

John Flanagan - “Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu”

Dmitrij Głuchowski – “Metro 2033”

Jules Verne – “Tajemnicza wyspa”

Fiodor Dostojewski – „Zbrodnia i kara”

Ernest Hemingway – „Stary człowiek i morze”

Fiodor Dostojewski – „Zbrodnia i kara”

„Biblia”

„Słownik języka polskiego”

Stanisław Wyspiański – „Wesele”

Ernest Hemingway – „Stary człowiek i morze”

„Poradnik surwiwalu”

„Encyklopedia”

„Poradnik surwiwalu”

 

 

 

Lista książek, które opisywali uczniowie

klasy III TEL

 

 

Bolesław Prus – „Kamizelka”

  1. K. Rowling – „Harry Potter”

Irena Jurgielewiczowa – “Ten obcy”

Ernest Hemingway – „Stary człowiek i morze”

Ernest Hemingway – „Stary człowiek i morze”

Adam Mickiewicz – „Pan Tadeusz”

Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”

Adam Mickiewicz – „Pan Tadeusz”

Daniel Defoe – “Przypadki Robinsona Crusoe”

Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”

Bolesław Prus – „Lalka”

Adam Mickiewicz – „Pan Tadeusz”

  1. S. Lewis – „Opowieści z Narni”

Adam Mickiewicz – „Pan Tadeusz”

 

 

Lista książek, które opisywali uczniowie

klasy II TŻUG

 

 

Suzanne Collins – „Igrzyska Śmierci”

  1. S. Lewis – „Opowieści z Narni”

Suzanne Collins – „Igrzyska Śmierci”

Adam Mickiewicz – „Dziady”

Jules Verne – „Tajemnicza wyspa”

Adam Mickiewicz – „Dziady”

Adam Mickiewicz – „Dziady”

Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”

Daniel Defoe – “Przypadki Robinsona Crusoe”

Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”

George Orwell – „Folwark zwierzęcy”

John Green – „Gwiazd naszych wina”

Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”

Aleksander Kamiński – „Kamienie na szaniec”

Suzanne Collins – „Igrzyska Śmierci”